To zdarzyło się jeszcze w roku 2004. Z Warszawy wylecieliśmy Aerofłotem (TU-134), któremu druty wystawały z opon. W Moskwie nie było najgorzej. Obejrzeliśmy wszystko, co należało zobaczyć, a ponadto jeszcze Gwiezdne Miasteczko w Korolewie. W zasadzie największe wr...
Już dawno stwierdziliśmy, ze ryb w Polsce praktycznie nie ma, a tych, które jeszcze można złowić, po prostu szkoda. Nie ma się co oszukiwać: metoda no kill, pomijając jej wątpliwą skuteczność (zagrożenie dla zdrowia wypuszczanej ryby jest dosyć duże), daleko odbie...
akacje sierpniowe 2010 spędziłem nad jeziorem Boksze - gdzieś miedzy Sejnami i Puńskiem. Od lat tam właśnie szukam czegoś ważnego: jakiejś inspiracji do odkrywania własnej tożsamości, sensu, nawet ego. Mała Litwa to taki kawałek ziemi, na którym zbiega się wiel...
Poza wielu innymi sprawami uwielbiam jesienne rejsy po Mazurach. Pusto, wietrznie, chłodno. A jednak te nabrzeżne barwy jesieni ! Te klucze odlatujących żurawi, gęsi ! Ogromne stada czajek uciekających przed syberyjskimi mrozami gdzieś na zachód. I załoga: prawdziwi twa...
Za polarnym kręgiem, gdzieś na północ od Lofotów, jest norweski koniec świata o nazwie Hennes. To taka wiocha, znacznie mniejsza od Piasków na Mierzei. Jest coś na kształt portu, parę kutrów. I nasz "apartament". Prosty i - jak to u Norwegów - niezwykle funkcjonalny. ...
Wrześniowy wypad na fińskie jezioro Lepistonselka koło Sulkavy, w kończącym się 2014 roku, okazał się nagłą i nieoczekiwaną translokacją do Krainy Wielkich Krasnali. Już sam domek - w środku lasu, nad brzegiem zatoki, tuż obok całkowicie omszałego kamienia wielko...
Byłem na rajskiej ziemi. Urzekła mnie. I chcę tam wracać. Spotkałem historię. Radowałem się przestrzenią Kaukazu. Doświadczyłem spotkań z prawdziwymi ludźmi. Współczułem w cierpieniu mordowanych w latach 1915 - 1918. Tęskniłem za Araratem, patrząc z granicy chr...

Napisz do nas

6 + 4 =
Wyślij